Obraz wirtualnej społeczności
na przykładzie grupy dyskusyjnej
pl.hum.poezja
Index |
Krótka historia "poezji" |
Antologia |
Czy ten świat nas oddala? |
Patrząc inaczej |
"Jestem karmą desperatów sięgających po kres" |
Tajemnica niutoNa |
Spotkania |
Podsumowanie
Spotkania
Pierwszy zlot p.h.p. został zorganizowany przez dendryta i odbył się 20 stycznia 2000 roku w Warszawie. Pojawiło się 25 osób z całej Polski, ellu-bis przyjechała aż ze Szwajcarii. Jak to zwykle bywa przy takich okazjach był turniej jednego wiersza, zabawa, alkohol...
Jak może wyglądać spotkanie, na które pewna Pani z kwiatami przybyła aż z Zurychu [ellu bi-s - przyp. mój]? Spotkanie z pewnym szczerbatym maharadżą [mowa o Heniu - przyp. mój], który by nadać post na P.H.P, bawiąc na wczasach w bardzo podłym mieście - Brennej, gdzie nie dociera sygnał nowożytnej ERY, stanął na balkonie nocą (skrył się zapobiegliwie w mroku, zapewne by wśród autochtonów jego misterium nie wzbudziło popłochu) i wzorem paleolitycznych przodków ofiarujących nowo narodzone dziecię Słońcu bądź Księżycowi, wychylił niebezpiecznie poza poręcz oraz wzniósł pod nieboskłon drżące dłonie - z laptopem i telefonem komórkowym i ...... NADAŁ!!!"27
Potem członkowie p.h.p., w mniejszym bądź większym gronie, urządzali zjazdy wielokrotnie, do tradycji przeszły czwartkowe spotkania w warszawskiej kawiarni Antykwariat. Te inicjatywy zbliżyły ludzi. Zupełnie inaczej dyskutuje się z abstrakcyjną formą, zupełnie inaczej, kiedy za słowami na monitorze widzimy człowieka z krwi i kości. Z drugiej strony: pogłębiły się podziały na podgrupy, koterie, zmienił się mechanizm i autentyzm oceniania wierszy.
Pewne rzeczy przeszkadzają, bo chcesz, na przykład, objechać Asasello, ale właśnie dwa dni temu byłeś u niego na pysznej kolacji, żarłeś za trzysta złotych i teraz masz powiedzieć o jego wierszu, że jest do dupy, i że właściwie to on jest żadnym poetą? Nie powiesz tego, bo ci głupio. Nic nie powiem bo nie, że za tę kolację za trzysta złotych to ja mu będę kadziła przez najbliższe pół roku, nie. Ale się nie odezwę. To fałszuje twój odbiór. Kiedyś byłam bardzo za spotkaniami, bardzo bardzo, a od pewnego czasu już nie za bardzo."28
Osobiste doświadczenia fałszują odbiór. Wydaje się mimo wszystko, że plusy wynikające z takich spotkań są dużo ważniejsze niż późniejsze niezręczności. Poznanie człowieka nie implikuje automatycznie nieszczerości i fałszów w ocenie jego twórczości. Może znając daną osobę, nie oceniamy jej wierszy bardziej przychylnie, tylko lepiej i "głębiej"?
© Copyright poezja.westld.com 2007 Adam Mickiewicz
2 lutego 2007. Katalogi
Dieta 1000 kalorii
Reklama
Laminowanie